Baśnie braci Grimm nie powstały jako literatura dziecięca. Pierwszy zbiór był przede wszystkim filologiczną próbą ocalenia ludowych opowieści, a ich brutalność, erotyka i brak jednoznacznego morału odpowiadały kulturze, w której historie słuchali ludzie w różnym wieku. Dopiero kolejne wydania, zwłaszcza przygotowywane przez Wilhelma Grimma, zostały złagodzone i skierowane także do dzieci.
Grimmowie byli zbieraczami i redaktorami, nie bajkopisarzami
Jacob i Wilhelm Grimm zajmowali się językiem, literaturą i dawną kulturą niemiecką. Nie stworzyli większości opowieści, które dziś kojarzymy z ich nazwiskiem. Zbierali je od informatorów, korzystali z przekazu ustnego, ale sięgali także do wcześniejszych książek i rękopisów. Następnie opracowywali materiał, porządkowali go i redagowali.
To ważne rozróżnienie, ponieważ określenie „baśnie braci Grimm” może sugerować dzieła wymyślone przez dwóch autorów. W rzeczywistości Kinder- und Hausmärchen, czyli „Opowieści dla dzieci i dla domu”, były zbiorem różnorodnych historii o wielu źródłach. Grimmowie chcieli zachować świadectwa tego, co nazywali duchem ludu, a nie stworzyć serię opowiadań na dobranoc.
W epoce romantyzmu opowieści ludowe postrzegano jako nośnik pamięci, języka i dawnych wyobrażeń. Ich wartość nie zależała od tego, czy były łagodne, pouczające albo odpowiednie dla małych dzieci. Liczyło się to, że przechowywały schematy fabularne, lęki i normy obecne w kulturze.
Tradycja ustna nie znała współczesnego podziału na literaturę dziecięcą i dorosłą w tak wyraźnej formie jak dziś. Baśnie opowiadano w domach, podczas spotkań i wieczornego odpoczynku. Słuchali ich różni członkowie wspólnoty, a dzieci mogły znajdować się w pobliżu, ale nie oznaczało to, że każda historia została stworzona z myślą o nich.
Co różniło pierwsze i siódme wydanie?
Pierwszy tom Kinder- und Hausmärchen ukazał się w 1812 roku, a drugi w 1815. Te wydania miały charakter bardziej dokumentacyjny i filologiczny. Zawierały opowieści surowe, miejscami niespójne, pełne przemocy, erotycznych aluzji, śmierci i elementów niezgodnych z mieszczańską moralnością.
Z czasem Wilhelm Grimm coraz mocniej ingerował w teksty. Zmieniał styl, usuwał niektóre historie, porządkował fabuły i wzmacniał rolę rodzinnych relacji oraz wyraźnego podziału między dobrem a złem. Siódme wydanie z 1857 roku było już znacznie bliższe książce przeznaczonej dla młodszych odbiorców.
Na zmianę wpłynęły zarówno względy obyczajowe, jak i praktyka wydawnicza. Pierwszy tom trafił do domów, w których zaczęto czytać go dzieciom, choć nie taki był pierwotny cel zbioru. Reakcje odbiorców pokazały, że określenie „dla dzieci i dla domu” może być odczytywane dosłownie. Kolejne redakcje miały więc dostosować tekst do mieszczańskiej wrażliwości i rosnącego zainteresowania literaturą dla młodych czytelników.
| Wydanie | Charakter zbioru | Odbiorca | Treść |
|---|---|---|---|
| Pierwsze, 1812–1815 | Dokumentacyjne i filologiczne | Badacze oraz dorośli czytelnicy | Surowe opowieści, przemoc, magia i niejednoznaczna moralność |
| Siódme, 1857 | Literackie i pedagogiczne | Rodziny oraz dzieci | Złagodzony język, mniej drastycznych scen i wyraźniejsze morały |
| Wersje późniejsze | Adaptacyjne | Dziecięcy odbiorcy masowi | Dalsze uproszczenia i selekcja motywów |
Nie oznacza to jednak, że każde późniejsze wydanie było całkowicie pozbawione przemocy. Baśń nadal często budowała napięcie wokół kary, zagrożenia i śmierci. Zmienił się przede wszystkim sposób przedstawiania tych elementów oraz ich miejsce w konstrukcji opowieści.
Dlaczego baśnie zostały złagodzone?
Wilhelm Grimm stopniowo usuwał lub przekształcał fragmenty, które mogły uchodzić za gorszące albo niepasujące do książki czytanej w rodzinie. Najczęściej chodziło o:
- erotykę – aluzje do ciąży, seksualności i relacji pozamałżeńskich zastępowano bardziej dyskretnymi wydarzeniami;
- przemoc – ograniczano opisy tortur, zabójstw, okaleczeń i kanibalizmu;
- wartości niechrześcijańskie – przekształcano motywy związane z magią, cielesnością i ludową religijnością;
- niejednoznaczną moralność – wzmacniano schemat, w którym dobro zostaje nagrodzone, a zło ukarane;
- niepożądane pochodzenie lub powtarzalność – niektóre opowieści usuwano także dlatego, że uznawano je za zbyt podobne do innych albo wywodzące się z obcych źródeł literackich.
„Cenzura” nie zawsze oznaczała jedynie usunięcie pojedynczych zdań. Czasem zmieniała sens całej sceny. Bohaterka mogła z osoby uwikłanej w trudną sytuację stać się niewinną ofiarą, a wydarzenie o charakterze seksualnym zastępowano niewinnym zalotem lub małżeństwem.
Roszpunka i inne przykłady zmian
Różnice między wydaniami najlepiej widać na konkretnych przykładach. Nie chodzi przy tym o udowodnienie, że dawne opowieści były wyłącznie „krwawe”, lecz o pokazanie, jak zmieniał się ich odbiór.
- Roszpunka – we wcześniejszej wersji książę regularnie odwiedza dziewczynę w wieży, a po pewnym czasie Roszpunka zauważa, że jej ubrania stały się za ciasne. Jest to aluzja do ciąży. W późniejszej wersji motyw ten został usunięty, a relacja prowadzi bezpośrednio do małżeństwa.
- Czerwony Kapturek – w dawnych wariantach wilk zabija babcię, podaje dziewczynce jej mięso i krew, a następnie pożera także ją. Znany współcześnie ratunek z udziałem gajowego nie występuje w każdym pierwotnym przekazie.
- Śpiąca Królewna – niektóre starsze warianty opowieści zawierają przemoc seksualną i motyw dzieci narodzonych podczas snu bohaterki. Późniejsze wersje zastąpiły te elementy pocałunkiem i romantycznym przebudzeniem.
- Jaś i Małgosia – opowieści o dzieciach porzuconych z powodu głodu zachowują ślad realiów, w których niedostatek, śmierć i zagrożenie były częścią codziennego doświadczenia. Czarownica w domku z piernika skupia te lęki w fantastycznej postaci.
- Historie o dzieciach i rodzinie – w części dawnych tekstów pojawiają się zabójstwa, okaleczenia, głód i rozpad więzi rodzinnych. Takie motywy rzadko pasowały do późniejszego modelu opowieści wychowawczej.
Warto zachować ostrożność wobec słowa „oryginał”. Baśnie przez długi czas funkcjonowały ustnie, więc nie istnieje jedna pierwotna wersja każdej historii. Grimmowie zapisali i opracowali wybrane warianty, a następnie sami wielokrotnie je zmieniali. Dlatego trafniej mówić o wcześniejszych i późniejszych redakcjach niż o jednej, absolutnie autentycznej postaci opowieści.
Nie były wyłącznie dla dorosłych – były dla różnych odbiorców
Najprostsze stwierdzenie, że baśnie Grimmów były „dla dorosłych”, również wymaga doprecyzowania. Pierwszy zbiór nie został zaplanowany jako literatura dziecięca, ale nie oznacza to, że miał kategorię wiekową odpowiadającą dzisiejszym książkom dla osób pełnoletnich. Dawne opowieści funkcjonowały w szerszej wspólnocie odbiorców.
Współczesne dzieciństwo jako osobny etap wymagający szczególnej literatury, ochrony i edukacji kształtowało się stopniowo. W XIX wieku rozwijała się już literatura dla młodych czytelników, ale nie każda opowieść ludowa automatycznie do niej należała. Kinder- und Hausmärchen przeszło drogę od zbioru materiałów folklorystycznych do książki rodzinnej właśnie dlatego, że Wilhelm Grimm dostosowywał teksty do nowych oczekiwań.
Ostatecznie odpowiedź na pytanie, dlaczego baśnie braci Grimm były pierwotnie pisane dla dorosłych, brzmi więc: nie były pierwotnie pisane dla żadnej wyodrębnionej grupy wiekowej, lecz zbierane jako świadectwa tradycji ludowej. Ich późniejszy status literatury dziecięcej powstał w wyniku redakcji, zmian obyczajowych i kolejnych adaptacji.
Dlatego pierwotne wersje są dziś cennym materiałem do badań nad dawną kulturą, językiem i wyobraźnią. Nie należy traktować ich jak gotowych opowieści na dobranoc dla małych dzieci, ale też nie trzeba sprowadzać ich do katalogu makabry. To dokumenty świata, w którym lęk, głód, przemoc, magia i nadzieja były częścią wspólnego repertuaru opowiadanych historii.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje specjalistycznych opracowań literaturoznawczych ani historycznych.