Performens to po polsku przede wszystkim performans – działanie artystyczne na żywo, w którym dziełem jest samo działanie, a nie gotowy przedmiot. Najprościej mówiąc, to sytuacja, kiedy artysta coś robi „tu i teraz”, często angażując widzów i traktując swoje ciało jak narzędzie sztuki. Jeśli chcesz zrozumieć, co dokładnie kryje się pod tym pojęciem i jak używać go poprawnie, czytaj dalej – wyjaśnię to krok po kroku.
Performens co to znaczy w prostych słowach?
Słowo performens/performans pochodzi od angielskiego „performance” i w polszczyźnie ma już dość precyzyjne znaczenie. Chodzi o taki rodzaj wydarzenia, w którym głównym materiałem jest działanie artysty – jego ruch, głos, gesty, obecność w określonej przestrzeni. Nie oglądasz obrazu ani rzeźby, tylko sytuację, która dzieje się przed tobą i zwykle nie da się jej powtórzyć w identycznej formie.
W definicji słownikowej performans to „rodzaj widowiska przedstawianego z udziałem (często aktywnym) widzów w dowolnym miejscu, w którym wykonawca jest jednocześnie twórcą, a dziełem sztuki są czynności, nie przedmioty”. To może być kilka minut prostego gestu albo rozbudowane działanie z elementami teatru, muzyki, tańca czy instalacji.
W performansie dziełem sztuki nie jest przedmiot, ale czynność wykonywana przez artystę – często jednorazowa, ulotna i mocno związana z konkretną sytuacją.
W języku potocznym „performens” bywa używany szerzej – jako żartobliwe określenie dziwnego zachowania na ulicy, happeningu wśród znajomych czy „odjechanego” występu na imprezie. Rdzeń jednak pozostaje ten sam: liczy się działanie na żywo i reakcja otoczenia.
Skąd wziął się performans w sztuce?
W historii sztuki mówi się o performance art – kierunku, który rozwinął się mocno w latach sześćdziesiątych XX wieku. Artyści związani ze sztuką nowoczesną mieli dość tradycyjnego malowania obrazów czy stawiania rzeźb na piedestale. Zaczęli używać własnego ciała, ruchu i czasu jako głównego tworzywa.
Pojawiło się pojęcie ciało performera – ciało traktowane jak narzędzie, ale też jak temat. Artyści sprawdzali jego wytrzymałość, granice bólu, wstyd, społeczne oczekiwania wobec wyglądu. Nie chodziło o widowiskowe popisy, tylko o skonfrontowanie widza z czymś niewygodnym, odsłonięcie ograniczeń i schematów myślenia.
Do tego nurtu nawiązuje wielu twórców współczesnych. W Polsce dobrym przykładem jest Paweł Althamer, który łączy rzeźbę, działania na żywo i pracę z grupami ludzi. W jego projektach – takich jak Opera Kaliska – performans miesza się z rzeźbą, filmem i wspólnymi działaniami w przestrzeni miasta.
Takie działania często przybierają formę projektów performatywnych, w których artysta nie tylko „występuje”, ale buduje dłuższy proces: warsztaty, spotkania, wspólne tworzenie z mieszkańcami czy uczestnikami warsztatów – tak pracuje choćby Grupa Nowolipie współtworzona przez Althamera.
Jak rozumieć performans szerzej – w kulturze i życiu codziennym?
Badacze używają słowa performans nie tylko w odniesieniu do sztuki. W książce „Performans, performatywność, performer” (red. E. Bal i W. Świątkowska) opisuje się je jako zjawisko, które dotyczy też rytuałów, zabawy, polityki czy tożsamości. Interesuje ich wszystko, co jest „działaniem na pokaz” – wykonywanym wobec innych ludzi i dla ich reakcji.
Dobrym przykładem jest performans kulturowy – tak Artur Duda nazywa choćby mecz piłki nożnej rozgrywany na stadionie w obecności tysięcy kibiców i transmitowany do milionów widzów. Sam mecz to gra, ale całe wydarzenie: śpiewy, oprawa, emocje tłumu, gesty piłkarzy wobec publiczności – to już widowisko budowane z działań wykonywanych „na scenie” boiska.
W naukach o kulturze pojawia się też termin performatyka – dziedzina badająca właśnie takie zachowania: od rytuałów religijnych, przez demonstracje polityczne, po codzienne gesty, którymi pokazujemy innym, kim jesteśmy. Działania uliczne ruchu Femen, kiedy aktywistki „robią performens i znikają”, traktuje się właśnie jako przykład politycznego performansu.
Mecz piłkarski, protest polityczny czy akcja społeczna mogą być analizowane jako performanse, bo opierają się na zaplanowanym działaniu wobec widzów i wywoływaniu ich reakcji.
Z takiego szerszego myślenia wynika też określenie performatywność – opisujące sytuacje, w których samo wypowiedzenie słów lub wykonanie gestu „robi” coś realnego (np. ślubne „tak”, przysięga, oficjalne otwarcie wystawy).
Jak wygląda performans w praktyce?
Najprościej rozpoznać performans tam, gdzie widz nie ogląda gotowego obiektu, tylko uczestniczy w zdarzeniu. W przestrzeni galeryjnej może to wyglądać jak seria działań, które dzieją się wokół instalacji, rzeźby lub w zupełnie pustej sali. Często granica między instalacją artystyczną a działaniem na żywo jest celowo rozmyta.
Ciekawym przykładem łączenia różnych form jest „Opera Kaliska” prezentowana w Galerii Sztuki im. Jana Tarasina w Kaliszu. W budynku ogląda się cykl prac ceramicznych, rysunki i rzeźby Pawła Althamera, a także trzy filmy Rafała Żurka o społeczności twórców z Państwowego Ogniska Artystycznego „Nowolipki”. Równocześnie w mieście pojawiają się reprodukcje prac na siedmiu przystankach autobusowych w ramach projektu POSTUJ ze SZTUKĄ.
Do tego dochodzą działania na żywo: przyjazd złotego autobusu z artystami, performatywny koncert Jacoba Cohena na własnoręcznie zbudowanym instrumencie, wspólnotowe działanie artystyczne w Parku Miejskim przy rzeźbie „Spoczywająca”. Ludzie rysują, biorą udział w medytacjach Izy Kaszyńskiej, słuchają „muzycznych rozmów” perkusisty Daniela Szweda i Cohena pod wielkim dębem.
Ważny jest tu pewien sposób myślenia o twórczości, ujęty w zdaniu „każdy jest twórcą, tylko niektórym trzeba pomóc to odkryć”. Działania Grupy Nowolipie – powstałej dzięki Polskiemu Towarzystwu Stwardnienia Rozsianego i warsztatom lepienia w glinie dla osób ze stwardnieniem rozsianym – pokazują, że performans może być też narzędziem włączania ludzi i budowania wspólnoty.
W praktyce takie wydarzenie często wygląda niepozornie: ktoś w białych kombinezonach chodzi po ścieżce z taśmy, ktoś ustawia się w kolejce, żeby zostać oświetlonym latarką, grupa osób tańczy bez muzyki na ulicy, gdzie indziej pali się łóżko z napisami. Dla przypadkowego widza – to dziwactwo. Dla artysty – przemyślane działanie, które ma skłonić do pytania: „co ja tu właściwie oglądam?”
Czy uliczny performans to zawsze sztuka?
Hasła typu „uliczny performens” często pojawiają się przy opisach dziwnych akcji grup znajomych: spontaniczny taniec na środku chodnika, „eksperymenty” z przechodzeniem przez ulicę na czerwonym świetle czy testowanie wytrzymałości miejskich obiektów. Zdarza się, że uczestnicy nazywają to performansem dla żartu albo z autoironią.
Z punktu widzenia teorii performansu o sztuce można mówić wtedy, gdy za działaniem stoi choćby prosta intencja artystyczna: komentarz do norm społecznych, próba wywołania refleksji, badanie reakcji widzów. Sam fakt, że coś jest „dziwne” lub „śmieszne”, jeszcze nie czyni z tego dzieła sztuki – choć oczywiście granica bywa płynna.
W takich sytuacjach ważna staje się komunikacja: wyjaśnienie, co się dzieje, po co to jest, kiedy dokładnie zaczyna się i kończy działanie. Autor jednego z cytowanych reportaży narzeka, że brak komentarza i planu powoduje kompletny chaos – ludzie nie wiedzą, czy patrzą na sztukę, czy na przypadkowych przechodniów.
Jaką rolę ma publiczność?
W definicji słownikowej pojawia się zdanie, że widzowie często biorą aktywny udział w performansie. Czasem wystarczy sama obecność tłumu, kiedy artysta pracuje „na ich oczach”. W innych przypadkach uczestnicy mają wejść w rolę współtwórców: przejść określoną drogę, wykonać gest, wziąć coś do ręki, wypowiedzieć słowa.
Badacze piszą o publiczności performansu ulicznego, która bywa jednocześnie rozbawiona, zażenowana i zdezorientowana. Jedni chętnie dołączają, inni – nazywani pogardliwie „mohery” – reagują złością. Dla artysty to też materiał: reakcja otoczenia staje się częścią dzieła, nawet jeśli jest skrajnie negatywna.
W performansie widz nie jest biernym odbiorcą – jego reakcja, obecność, czasem fizyczne działanie, współtworzą sens całego wydarzenia.
Jak poprawnie używać słów „performans” i „performens”?
W języku polskim poprawna forma słownikowa to performans – rzeczownik rodzaju męskoosobowego z pełnym zestawem form przypadków (performansu, w performansie, o performansach itd.). Pisownia „performens” jest notowana, ale jako wariant potoczny, często oceniany negatywnie – pojawia się w cytatach jako forma „obrzydliwego słowa”, używanego z dystansem czy ironią.
Jeśli piszesz tekst oficjalny, recenzję, pracę dyplomową czy artykuł, najlepiej trzymać się formy performans. W luźnej rozmowie albo cytując cudze słowa możesz spotkać „performens” – i wtedy warto wiedzieć, że chodzi o to samo zjawisko, tylko zapisane mniej starannie.
W języku specjalistycznym funkcjonują też pochodne: performer (wykonawca), performatywność, performatyka. W świecie krytyki sztuki te terminy opisują zarówno konkretne działania artystyczne, jak i całe teorie badające, jak działanie na żywo wpływa na odbiorców i rzeczywistość społeczną.
Jak słowo „performens” funkcjonuje w literaturze i kulturze popularnej?
Interesujący jest przykład, w którym performens staje się tytułem powieści. Książka „Performens” Karoliny Wilczyńskiej to historia Nadii – kobiety z „galopującą karierą”, która porzuca miasto i kupuje dom na rozstaju dróg we wsi Zabycie. Tam konfrontuje swoje marzenia o spokojnym życiu z realiami małej społeczności i nieufnością mieszkańców.
W tym przypadku tytułowy performens jest ważnym wydarzeniem w fabule, ale też idee fixe Nadii – symbolem próby przepracowania własnej przeszłości i uczuć. Recenzentki, jak Anna Klejzerowicz czy Magdalena Zimniak, podkreślają, że to opowieść realistyczna i symboliczna jednocześnie: z jednej strony codzienne życie na wsi, z drugiej – gest, który ma zmienić coś w bohaterce i w jej relacjach z innymi.
Autorka znana z serii „Stacja Jagodno”, „Rok na Kwiatowej” czy cyklu „Ja, Kobieta”, często wykorzystuje motyw przewartościowania życia, szukania sensu, konfrontacji marzeń z „prozą życia”. Tutaj słowo „performens” staje się nośnym znakiem: sugeruje, że zamiast patrzeć na sztukę z zewnątrz, bohaterka sama zaczyna coś wykonywać – wobec innych i wobec siebie.
W kulturze popularnej widać więc ciekawą rzecz: termin z teorii sztuki trafia do języka literatury obyczajowej i zostaje oswojony. Czytelnik, który wcześniej kojarzył performans tylko z „dziwnymi akcjami w galeriach”, nagle widzi, że może on oznaczać także prywatny gest, który zmienia życie jednej osoby.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Co to jest performans (performens) w prostych słowach?
To działanie artystyczne wykonywane na żywo, gdzie samo wykonywanie gestów, ruchu lub obecności artysty jest dziełem, a nie gotowy przedmiot. Zdarzenie jest zwykle jednorazowe i angażuje widzów.
Skąd wywodzi się performans w sztuce?
Kierunek performance art rozwinął się głównie w latach 60. XX wieku jako reakcja na tradycyjne malarstwo i rzeźbę. Artyści zaczęli używać własnego ciała, czasu i ruchu jako głównego materiału twórczego.
Czym różni się performans artystyczny od zwykłego ulicznego zachowania nazwanego „performensem”?
Uliczne dziwactwo bywa nazywane performensem potocznie, ale za sztuką stoi intencja artystyczna — komentarz, prowokacja lub próba wywołania refleksji. Samo bycie nietypowym nie wystarcza, by uznać to za dzieło sztuki.
Jaka jest rola publiczności w performansie?
Widzowie często współtworzą wydarzenie — ich obecność, reakcje lub aktywne działania stają się częścią dzieła. Publiczność może więc być materiałem, na którym opiera się sens performansu.
Jak poprawnie używać słów „performans” i „performens”?
Poprawna forma w języku polskim to 'performans’, którą warto stosować w tekstach oficjalnych. 'Performens’ to potoczny wariant zapisu używany w mowie lub cytatach.
Czy performans może łączyć różne formy sztuki?
Tak — performans często miesza elementy teatru, muzyki, tańca, rzeźby czy filmu, tworząc działanie wielomedialne. Przykładem są projekty łączące warsztaty, instalacje i działania na żywo.
W jakich innych obszarach poza sztuką używa się pojęcia performans?
Termin stosuje się szerzej do rytuałów, działań politycznych, sportu czy codziennych gestów, które są wykonywane „na pokaz”. Badacze mówią wtedy o performatywności i analizują, jak te działania wpływają na odbiorców i rzeczywistość.